środa, 9 września 2015

Dziwne obyczaje: Polacy vs Holendrzy (7 rund)

Wiecie, czasem myślę, że Dacze to naprawdę dziwny naród... Z dziwnymi obyczajami, dziwnymi nawykami, dziwnymi tradycjami... Jednak czy my Polacy też nie mamy swoich różnych dziwactw? Dziś będzie krótko, ale zabawnie i nieco w krzywym zwierciadle, w tonacji lekkiej i przyjemnej. Tak akurat - już na sam koniec wakacji. Dziś będzie konfrontacja naszych dziwactw - naszych polskich narodowych z dziwactwami Daczy. Kto zwycięży? Sami oceńcie wynik tej walki!


Runda 1: Zwyczaje wakacyjne

Polacy - Już o 5.00 rano idą. Biegną! Tłoczą się, jak pszczoły w roju. Mają młotki i... parawany. To znak, że nad polskim morzem zaczyna się parawaning. Sport ekstremalny. Janusze biją się o miejsce. Tu nie ma żartów, tu są twarde reguły gry i żelazne zasady. Kto pierwszy - ten lepszy! Kto pierwszy - ten zwycięży kawałek plaży tuż przy morzu. Są nawet i tacy, którzy przywłaszczają i teren z wodą... Parawaning jest teraz w modzie i po tegorocznych wakacjach mam wrażenie, że wciąż będzie miał tendencję wzrostową... Zobaczymy, jak ten trend eskaluje za rok.

Dacze - Czarna sobota. Korki na autostradzie. Wszędzie. Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Belgia. Tłok na drogach niemiłosierny. Wiedz, że coś się dzieje. Wiedz, że oto Dacze właśnie jadą w swoich kamperach. Jadą, jadą, jadą. Aż w końcu - gdzieś zajechali. Na południe Francji albo może do Hiszpanii. I tam już zostaną. Trzy a może i cztery tygodnie. Zależy, ile szef dał im czasu na wakacje. Nie to, że mają kampery i będą się przemieszczać. Nie. Nie to, że co roku wybierają inny obiekt swojej wakacyjne destynacji. Nie. Dacze ze swoimi kamperami wypchanymi pindakaas, hagelslag i papierem toaletowy w swoim zacięciu i uwielbieniu do tej wakacyjnej praktyki zawsze jadą do tego samego miejsca.

Runda 2: Zwyczaje żywieniowe

Polacy - Ostatnio byliśmy u rodziców Lubego i ci nie mogli się napatrzeć, gdy z ogromnym apetytem wcinałam chleb z serem i z dżemem. Truskawkowym dżemem, serem żółtym. No tak. Ciekawe, co by powiedzieli na chleb z masłem i z cukrem, podgrzany na patelni, który jadłam za komuny, jako substytut słodyczy? Pewnie by nie uwierzyli...

Dacze - Ci z kolei nie przestają mnie zadziwiać, kiedy biorą kawałek chleba, hojnie smarują go pindakaas i równie hojnie posypują go hagelslag (posypką czekoladową). Choć z drugiej strony, co ja się temu dziwię, przecież Snickers to nic innego, jak orzeszki ziemne oblane czekoladą...

Runda 3: Zwyczaje imprezowe

Polacy - Godzina 20.00 albo 21.00 start. Zaczynamy. Ustawka na chacie. Wpierw wódka w domu a potem na miasto. Po co przepłacać w knajpie za drinki? I tak popijawa w domu przeciąga się do godziny 23.00, nawet 24.00, a potem chwiejnym krokiem idziemy do klubu. I to nazywa się skąpstwo? Nie. To się nazywa oszczędność. Ekonomia.

Dacze - Co prawda nie mają w domu wcześniej żadnych schadzek, ale też o ich sposobie imprezowania można by fraszkę napisać. Co robią Dacze na imprezach? Ano po pierwsze, zawsze stoją. A jeśli tylko pogoda dopisze, to zawsze stoją przed jakimś barem. Piją piwo za piwem, z rzadka coś innego. I zawsze w szklaneczkach 250 ml. No góra 300 ml! Tłoczą się w grupach i rozmawiają zazwyczaj tylko o pracy.

Daczu, stój z kumplami przed barem,
Słońce jest dla ciebie teraz darem.
Pij piwko, Heinekena za Heinekenem,
A w swoich oczach będziesz supermanem!

Runda 4: Zwyczaje studenckie

Polacy - Biedny student, jak to głosi polskie powiedzenie ludowe. Piwo czy śniadanie? Oto jest odwieczne studenckie pytanie. Jak już polski student jedzie za granicę w czasie wakacji, to na 99% jedzie do pracy. Dziadujemy na studiach, ale wierzymy, że po ich ukończeniu dostaniemy pracę marzeń i szybko zupki chińskie zamienimy na zupkę w Chinach, w których będziemy oczywiście na egzotycznych i długich wakacjach!

Dacze - A ci to studiują na bogato! Pełną gębą szlachta holenderska się wtedy bawi. Studenckie lata to twoje najpiękniejsze lata życia, jeśli studiujesz w Holandii. Jak robią to Dacza? Ano w bardzo prosty sposób - biorą pożyczki studenckie. Jedną, dwie, trzy - bo przecież trzeba żyć na poziomie! A procent taki mały się później od tego płaci... Wakacje w Meksyku, w Tajlandii, w Miami - to tylko kropla w morzu tego, gdzie Dacze na studiach się bawią. Gorzej, gdy przychodzi później czas spłaty tych studenckich pożyczek. Gorzej, gdy widzisz te miesięczne raty odchodzące z twojej pensji. Nie ma wakacji, nie ma zabawy, ale za to jakie Dacze mają piękne wspomnienia z młodości…

Runda 5: Zwyczaje sąsiedzkie

Polacy - Cholera! Krzyknął Nowak, kiedy "otarł" się swoim nowym Mercedesem klasy S o hondę Kowalskiego i zarysował mu zderzak. Rozejrzał się dookoła, nikogo nie ma. Rozejrzał się jeszcze raz. Nikogo. To rozejrzał się po ścianach, czy nie ma tam na parkingu żadnych kamer. Uff, nie ma. Uff, udało mi się - westchnął z ulgą Nowak i odjechał. A niech się teraz Kowalski martwi, przecież nie udowodni Nowakowi, że to on zarysował mu brykę!

Dacze - Jeśli zniszczą cudze mienie, to biorą to na klatę. Poczekają na właściciela, jeśli zarysują mu samochód, a jeśli ten długo nie przychodzi, to na pewno zostawią karteczkę za wycieraczką ze swoim numerem telefonu i numerem swojego ubezpieczyciela. Ale z drugiej strony, mają taką brzydką manierę o wszystko się czepiać. Pies sąsiada jest za głośny, śmieci sąsiad wystawia w złym miejscu za blisko krawężnika, żona sąsiada za głośno trzaska drzwiami, a jego dzieci ciągle tupią tymi nogami przyprawiając go o ból głowy. Dacze są może i honorowi, ale są też i strasznie czepialscy. Gdy dach naszych sąsiadów zaczął przeciekać, to przylecieli do nas na taras upewnić się, czy aby my w jakiś sposób nie stoimy za tym przeciekiem, a zwłaszcza nasze... kwiatki!

Runda 6: Zwyczaje małżeńskie

Polacy - Biorą ślub po roku znajomości i tkwią w małżeństwie nawet, jeśli miłość się już dawno tam skończyła.

Dacze - Zwlekają ze ślubem latami, a jak już w końcu wezmą ten ślub, to w 40% skończy się on rozwodem...

Runda 7: Zwyczaje modowe

Polacy - Mój Luby kiedyś zapytał swojego polskiego znajomego: Maciek, a dlaczego ty nosisz białe skarpetki do klapek? Usłyszał w odpowiedz: Ponieważ to Adiddas, a Addidas to dobra marka. Good brand, no wiesz… Nie takiej odpowiedzi Luby się spodziewał. Cóż.. Co by nie mówić polskie białe skarpetki do klapek są wszak sławne na całym świecie. Janusz z parawanem w białych skarpetkach i klapkach nie jest już ani człowiekiem z żelaza, ani z marmuru, ale jest człowiekiem - legendą!

Dacze - Jeśli chodzi o białe skarpetki, to mają wobec nich trzy żelazne zasady: 1 -  Możesz nosić białe skarpetki do 12 roku życia. 2 - Na siłownię. 3 - Albo jeśli jesteś Michaelem Jacksonem. Jednak Holenderki mają słabość do koloru białego, zwłaszcza do białych spodni, a zwłaszcza, jeśli są to legginsy 3/4. Proszę, takie to zdjęcie zrobiła kiedyś w Haarlemie moja znajoma Hania... Okazy daczowskich kobiet jak się patrzy!

4 komentarze:

  1. A wiesz, że te zwyczaje parawanignu to w latach 20stych już był, nazwywał się koszing:-) Także sięgnęliśmy do starych tradycji:-)
    ok. 3.56 min mówią o tym: http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/tajemnice-znad-sopockiej-plazy,177284.html
    pozdrawiam T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy tych koszy się ustawiało po 6, żeby sobie całe teren zabezpieczyć?

      Usuń
  2. Kurcze, ale przypomniałaś o smażonym chlebie z patelni z cukrem właśnie! :) Ciekawe, czy smakowałby tak samo dobrze, jak kiedyś... ale daczowski chleb smażyć na patelni!???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wręcz przeciwnie: tu właśnie tradycyjne słodycze to był suikerbrood (taka słodka bułka z rodzynkami) umoczony w jajku z mlekiem i cynamonem i usmażony na patelni. Niektórzy ciągle jeszcze dzieciakom taki robią. Moje też lubią.

      Usuń