niedziela, 5 lipca 2015

Pedał

Pedał, ciota, homoś. Albo i gorzej. Gej w Polsce nie jest okej. Trzeba mu dosrać, życie uprzykrzyć, pokazać miejsce w (szarym) szeregu. Był sobie chłopiec. Był inny. Delikatniejszy. Bardziej zadbany. Wyróżniał się ubiorem, fryzurą. Może i też postawą. Może i poruszał się inaczej, tak bardziej kobieco. Może i miał nawet wyższy ton głosu, niż nakazywałaby to samcza norma. W oczach kolegów był pedałem. Ciotą, którą trzeba podręczyć. Ano tak. Jak on śmie zakładać rurki spodnie? Jak on śmie żelować włosy? Jak on śmie, do jasnej cholery, być inny? Jak on śmie być taki spedalony?!

Chłopiec ten miał 14 lat, miał na imię Dominik i się powiesił. Powiesił na sznurówce, bo był dręczony. Znalazła go jego mama. Gimnazjum w Bieżuniu stało się w ten sposób sławne na całą Polskę za sprawą swoich uczniów i pewnej nauczycielki, którzy lubowali się w upokarzaniu Dominika. "Pedzio", jak koledzy ze szkoły nazywali chłopca, był szturchany, wyzywany, a nawet (!) rzucano w niego kamieniami. Jak widzę polskim gimnazjom wcale nie tak daleko do praktyk rodem ze Średniowiecza albo krajów skrajnie arabskich. Polska szkoła już nie tylko wychowuje kolejne pokolenie konformistów, ale i homofobów. A miało być tak fantastycznie, jak to ostatnio obiecywały plakaty wyborcze...

Miało, a wyszło - jak zawsze.

I wiem. Miało być dziś o tym, dlaczego Holendrzy są bogaci. Miało. Będzie jednak dziś słówko o pedałach. Tak. Pedałach. Nie wstydźmy się tego powiedzieć. Ileż to razy użyliśmy tego słowa nawet "tylko" w żartach i nawet nie będąc homofobami? Ileż to razy słyszeliśmy to z ust naszych ojców czy dziadków, że ten nowy listonosz / piekarz / pan z gazowni / prezenter z tv / kolega z pracy/ whatever wygląda, jak pedał? Nie gej. Nie homoseksualista. Nie kochający inaczej (w sensie, że na opak?). Tylko wygląda, jak pedał. Jak ciota. A "pieszczotliwej" - homoś. "Pedzio" to był przydomek Dominika, który zmusił go do tego, by odebrać sobie życie... Niech mi ktoś jeszcze powie, że słowa nie mają siły zranić. Niech mi ktoś teraz powie, że słowa nie mają siły... zabić. Odebrać komuś życie.

Skąd to się bierze? Czemu przeszkadza nam to, że ludzie wyglądają inaczej? Że ubierają się inaczej? Mówią inaczej? Że mają inną orientację, inny kolor skóry? Co nas to w ogóle obchodzi, jak wygląda inny człowiek? Jeśli ktoś się dobrze czuje w spodniach rurkach, to czemu ma ich nie nosić? Czemu ludzie lubią tak bardzo narzucać innym swoje pojęcie "normalności"?! Czy wszyscy mamy wyglądać, robić i myśleć tak, jakbyśmy wyszli z jednej fabryki? Wszyscy mamy być piękni, szczupli, heteroseksualni i biali? Czy wtedy ludzie w Polsce będą szczęśliwi i zadowoleni? Czy wtedy "polskiemu Gienkowi" taki obrazek Polski wystarczy? Gdy nie będzie "pedałów", "tłustych loch" ani "czarnych" czy innych "ciapatych"? Jestem przerażona. Jestem tym przerażona, jak ludzie są coraz bardziej skurwiali. Tak. Skurwiali. Cytując słowa Józefa Piłsudskiego o Polakach: "Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy". Teraz, jak myślę właśnie o Dominiku i o tym, jak bardzo był zdesperowany, że nie widział innego wyjścia ze swojego piekła, jak tylko odebrać sobie życie, to nie znajduję lepszych słów, niż ten cytat. Słowa Piłsudskiego doskonale oddają moje myśli i uczucia... Ludzie lubią tak dokopać innym ludziom. Uprzykrzyć im życie. Unieszczęśliwić. Wepchnąć w kompleksy.

Dlaczego właściwie?


Tłumaczenie, że "Cóż zrobić, że dzieci są okrutne?", uważam wręcz za karygodne. Dzieci "normalnych" rodziców nie będą postępować tak, jak dzieci wychowane, nazwijmy to umownie, w "patologii". Nikt mi nie wmówi, że dzieci, których rodzice nauczyli tolerancji, będą i tak w "pedzia" rzucać kamieniami. Nie. Dzieci nauczone tolerancji będą tolerancyjne. Koniec, kropka. Przykład idzie od góry, niedaleko jabłko pada od jabłoni, a ryba zawsze psuje się od głowy. To, jakie wzorce mamy w domu czy w szkole ukształtuje nasze zachowanie w przyszłości. Znów sprowadza nas to do ostatniego postu, w którym między innymi było właśnie o autorytetach: Dlaczego Holendrzy nie dają sobą pomiatać?

A pierwszym i największym autorytetem dla dziecka są właśnie jego rodzice. Toksyczne domy to nie tylko te tak zwane "patologiczne", gdzie jest przemoc i alkohol. Toksyczne domy mogą być wszędzie, w każdej klasie społecznej. Toksyczne domy to też te, w których dzieci nie czują się kochane i akceptowane. Gdzie na miłość rodzica trzeba zasłużyć. Gdzie rodzice nie mają czasu na wychowanie swoich pociech. Na wpajaniu swoim dzieciom odpowiednich wartości. Takie dzieci wyrastają właśnie na pełnych kompleksów i problemów emocjonalnych dorosłych, którzy całe swoje życie poświęcają na dążeniu do perfekcji i na wymaganiu perfekcji od innych. Tak. Perfekcji. Perfekcji w ich mniemaniu, w której na przykład nie ma miejsca dla "ciot" i "pedałów". Dla "czarnych" i "grubych loch". Nie ma miejsca dla inności, która odbiega od przyjętej normy. Normy perfekcji. Tym ludziom bardzo współczuję, bo będąc wiecznie zakompleksionymi i nieszczęśliwymi automatycznie będą wpędzać w kompleksy innych. Tacy ludzie będą unieszczęśliwiać nawet najbliższe im osoby. Nawet swoich małżonków. Nawet swoje dzieci... I tak toczy się błędne koło. Ale to już odbiega znacznie od tematu, choć daje też z drugiej strony do myślenia, dlaczego akurat to holenderskie dzieci są najszczęśliwszymi dziećmi na świecie? Nie tylko biorąc pod uwagę ich warunki bytowo-materialne, ale też, a może i przede wszystkim, ich wychowanie. Holenderscy rodzice bowiem akceptują swoje pociechy takimi, jakie są i tej akceptacji też ich uczą dla innych. I dla samych siebie, bo przede wszystkim to właśnie samoakceptacja jest najbardziej potrzebna do tego, aby akceptować innych. Tak samo jest z miłością. A i o tym, jak Holendrzy uczą swoje dzieci samoakceptacji było już wspomniane tutaj: Dlaczego Holenderki są atrakcyjne?

Dla porównania, a raczej - dla kontrastu, będzie teraz o Daczach. O holenderskich pedałach. Nie dawniej, jak tydzień temu o tej porze, siedzieliśmy w ogródku wujka Lubego i piliśmy kawę. Wpadliśmy do niego w odwiedziny, bo wujek Lubego właśnie remontuje nowy dom. Wujek Lubego ma chłopaka. Od lat. Nikt w sumie właściwie nie wie, czemu dotąd się nie pobrali... Wujek Lubego jest z Robem 28 lat. A może i dłużej. Wujek Lubego - ma na imię Kies, nigdy nie musiał wyjść z szafy. Nie musiał - bo nigdy w niej nie był. Kies ma 50-kilka lat. Pierwszego chłopaka przyprowadził do domu, gdy miał lat 18. Zapytałam mamy Lubego, czy jej rodzicie to zaakceptowali, że Kies jest homoseksualny? Odpowiedziała, że oczywiście. Od razu. Na pytanie, czy z powodu swojej orientacji Kies był kiedykolwiek prześladowany, odpowiedziała, że nie przypomina sobie takiej sytuacji, ale raczej nigdy. A mieszkali w małej miejscowości. Wyobrażacie to sobie w Polsce? Będąc młodym chłopakiem i mieć "oficjalnie" chłopaka?! W takim to PRL-u? W latach '80?! Rob, partner wujka Lubego, uczy języka holenderskiego w szkole. Tak! Mój boże! Ten "stary pedał" jest nauczycielem! To mógłby być szok dla sporej części Polaków... Że jak to tak pedał może uczyć w szkole?!

Rob ma teraz dłuższe wakacje (jak to nauczyciel), więc zajmuje się pracami w ogródku. Dostaliśmy od niego w prezencie dwa słoiki dżemu. Śliwkowego. "Do sera jest najlepszy" powiedział nam Rob głaszcząc pieszczotliwie po ręce Kiesa. Nie. Nie było to "spedalone" zachowanie. Nie. Był to gest pełen uczucia i miłości, jakiej można im tylko pozazdrościć. Rob i Kies są tyle lat razem, a czasem zachowują się, jak para zakochanych młokosów.... Myślę, że dzieciaki dręczące Dominika mogą tylko marzyć o takiej miłości. I nie mam tu na myśli tylko miłości partnerskiej, ale i rodzicielskiej, a może i tej przede wszystkim. Wiecie, mam wrażenie, że kochane i akceptowane przez swoją rodzinę dziecko nie będzie agresywne w stosunku do inności. Nie będzie poniżało kogoś za jego odmienność. Kochane i od zawsze akceptowane dziecko będzie akceptowało innych. Nawet tych bardzo bardzo BARDZO innych od siebie.

Nawet później, gdy będzie już dorosłym człowiekiem.

Ludzie są inni. Inni od nas. Różnorodni. O różnych kształtach, kolorach skóry, poglądach, orientacji. To ich prawo, ich wybór tego, kogo chcą kochać, jak chcą wyglądać. A nam od tego wara. Nas to nie powinno obchodzić, a co dopiero nam ma to przeszkadzać. Znów, spójrzmy wpierw w lustro na samych siebie. Przyjrzyjmy się swojemu odbiciu, temu, co nie tylko jest na zewnątrz, ale i temu, co jest w środku i zadajmy sobie podstawowe pytanie: Czy my sami siebie akceptujemy? Szanujemy? Kochamy? Wiem, że to może zabrzmi głupio, ale człowiek, który kocha sam siebie i siebie akceptuje, będzie miał taki sam stosunek do innych ludzi. To, co mamy w środku, decyduje o tym, jak widzimy to, co jest na zewnątrz. Tak już jesteśmy skonstruowani, że patrzymy na świat, jak na własne obicie w lustrze i TYLKO OD NAS ZALEŻY czy to, co zobaczymy po drugiej stronie będzie czymś innym i szkaradnym, czy czymś innym, ale jakże pięknym i fascynującym. Bądźmy więc dla siebie dobrzy oraz wyrozumiali, a i tak też będziemy traktować innych.

18 komentarzy:

  1. Polska to kraj homofobów i rasistów!! Pani Blog jest wspaniały, ciekawy i różnorodny,porusza ważne tematy. Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety taki to ciągle kraj... Myślę, że to jednak się za jakiś czas zmieni. Mam przynajmniej taką nadzieję :) Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam wzajemnie!!!

      Usuń
  2. Jestem gejem i najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.Na poczatku nie było lekko wychowałem sie w małym miasteczku, doznałem tam wiele krzywdy.W szkole nie dawali mi zyc,brat gdy sie dowiedział o mojej orientacji,pobił mnie,rodzice sie mnie wstydzili.W Holandii poznałem miłość mojego zycia,dostalem dobra prace,poznałem przyjaciół.Radze sobie całkiem przyzwoicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo, ale to BARDZO smutne, gdy własna rodzina Cię nie akceptuje... I to za co? Ano za to, że zostali wychowani w takiej, a nie innej mentalności... Niemniej jednak bardzo się cieszę, że znalazłeś spokój i szczęście w Holandii :)

      Usuń
  3. W naszym pięknym kraju wystarczy ubrać sie odważniej lub pofarbowac włosy na zielono a juz krzywo patrzą.Nie ma mowy o tolerancji.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jestem mama geja i jetem bardzo dumna że mam tak cudownego madrego i wrazliwego syna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby w Polsce było takich mam więcej! :) Kobiety w ogóle mam wrażenie, że są bardziej tolerancyjne od mężczyzn... Przynajmniej w naszej ojczyźnie...

      Usuń
  5. "To, co mamy w środku, decyduje o tym, jak widzimy to, co jest na zewnątrz. Tak już jesteśmy skonstruowani, że patrzymy na świat, jak na własne obicie w lustrze i TYLKO OD NAS ZALEŻY czy to, co zobaczymy po drugiej stronie będzie czymś innym i szkaradnym, czy czymś innym, ale jakże pięknym i fascynującym. Bądźmy więc dla siebie dobrzy oraz wyrozumiali, a i tak też będziemy traktować innych"
    Amen!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja koszmarnie nie lubię takich ludzi, co czują się lepsi tylko dlatego, że są hetero. Albo, że są biali. Albo, że nie są muzułmanami. Nie znoszę ich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja się w takich chwilach cieszę, że mieszkam w kraju, który ma ten etap za sobą.. niestety książka "Nigdy nie ocieraj łez..." uświadomiła mi jak niedawno. Nie przeszkadza mi to, ze jestem chrzestną chłopca ochrzczonego przez księdza kobietę i lesbijkę. Wolę to niż mus posłania syna na religięna siłę, w trakcie zajęć i będąca tak naprawdę wiedzą o katolicyzmie... niż hierarchów Kościoła, którzy wtracają się do polityki gospodarki. Rządzą kobiecym ciałem w sprawach aborcji czy invitro. A ich gosposie często gęsto zajmują się dziećmi o oczach proboszcza... nie wszyscy tacy są... ale jest coraz gorzej....

    OdpowiedzUsuń
  8. pozdrawiam z kraju w którym jako pierwszym, spoleczenstwo powiedzialo tak w referendum, malzenstwom jednoplciowym. My tu mamy politykow oficjalnie homoseksualistow, celebrytow oraz jednego bylego kandydata na prezydenta tez homoseksualiste. Nie bylo tak normalnie jak w Holandii lata temu, ale Irlandia nadrobila sprintem lata braku tolerancji. Bardzo dobry wpis i calkowicie sie zgadzam z tym, ze to iz to co dzieci mowia to wynisoly z domu, same z siebie nie sa homofobami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem homofobem. Mam przyjaciół homo i w naszych relacjach nie myślę co oni tam robią. Jednak jestem przeciwny nachalnemu wręcz wychwalaniu i promowaniu zachowań homoseksualnych, wręcz modzie na pochwalanie takich związków. Nie życzę sobie ze względów estetycznych oglądać liżących się facetów, to może spowodować moją agresję.

    OdpowiedzUsuń
  10. A liżące sie kobiety ci nie przeszkadzają?Jest to bardziej estetyczne?

    OdpowiedzUsuń
  11. Zyj i daj zyc innym !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet po smierci Dominika, rówieśnicy nie dali mu spokoju. Na Facebooku pojawiły sie komentarze "dobrze, ze zdechł", "Dominik hanbil biała rasę". Bardzo to smutne...nauczycie przyzwalali na takie traktowanie. Osoby homoseksualne musze miec w Polce silna psychikę...współczuje i ubolewam nad tym,nikt nie ma prawa dręczyć i poniżać innych

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety najtrudniej i najdłużej zmienia sie mentalność. Szlag mnie trafia, ze non stop w Polsce zycie polityczne toczy sie wokół spraw poglądowych jak orientacja seksualna, in vitro, aborcja. Spraw, ktore nie dotyczą polityków w jakikolwiek sposob tylko jakby chca politycy pokazać, ze maja władze. A już odbieranie kobietom podejmowania świadomej decyzji, i ponoszenia odpowiedzialności za ciąże i narzucanie nakazów to jak informacja "Polki, jesteście tak głupie, ze musimy wam powiedziec co wam wolno a czego nie wolno jak już zajdziecie w ciąże". Jakby każda kobieta co zajdzie w ciąże marzyła tylko o aborcji. Jakbyśmy same nie wiedziały, ze aborcja to ostateczność a pigułka dzien po to przede wszystkim zaszkodzi naszemu zdrowiu i potraktujemy ja jak landrynke na sniadanie, obiad i kolacje. A farmaceutom nie przeszkadza, ze każdemu klientowi sprzedają truciznę w postaci syntetycznych preparatów ale podać tabletkę dzien po to już im nie wypada. I nagłośnią sprawę medialnie, choc powinni zmienić zawód. Obłuda.
    Wiele lat musi upłynąć albo emigracja wrócić:-)
    Pozdrawiam T.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super blog-post ..Ciesze sie ze sa normalni ludzi jak Ty ktorzy nie oceniaja innych ze wzgledu na orientacje seksualna .

    OdpowiedzUsuń
  15. wiatraki to kur.y nienawidzę skur.ieli, wracam do kraju po 9 latach...

    OdpowiedzUsuń