poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Kinderdijk!

Tyle już pisałam Wam o Kinderdijk, że czas wreszcie pokazać w obrazach, dlaczego to miejsce jest tak bardzo wyjątkowe. I nie mam tu tylko na myśli listy światowego dziedzictwa przyrody UNESCO, na którą Kinderdijk jest wpisany. To największe skupisko zabytkowych holenderskich wiatraków jest takim właśnie typowym dacz-experience. Jest tam i woda, z którą walczą od wieków Holendrzy, są i oczywiście zabytkowe wiatraki w obecnej liczbie 19 sztuk, są i tulipany, choć tylko w sezonie, są i nawet chodaki. Jest i holenderska pogoda, czytaj wiatr i deszcz. Jednak nawet w taką pogodę Kinderdijk zachwyca. A co więcej, można zwiedzić jeden z wiatraków i zobaczyć, jak one wyglądały w środku. Można zobaczyć wiatrak, w którym mieszkało małżeństwo ze swoim trzynaściorgiem (!) dzieci i poczytać o smutnej historii tej rodziny, ponieważ matka zmarła tragicznie osieracając swoje pociechy uderzona przez skrzydło wiatraka, gdy ściągała z niego pranie... Można też obejrzeć film (w języku holenderskim z angielskimi bądź niemieckimi napisami), który wyjaśni nam, dlaczego te wiatraki właściwie powstały, jaką funkcje spełniały i jaka może być geneza ich nazwy. Uwierzcie mi, jeśli przyjedzie do Was w odwiedziny rodzinka, będzie zachwycona wycieczką do Kinderdijk! Zatem zaledwie 15 km od Rotterdamu takie poniższe cuda można zobaczyć!

 
 
 

3 komentarze:

  1. Byłam, zobaczyłam, zwiedziłam i polecam! W kwietniu było pięknie chociaż nie było aż tak zielono jak na Twoich zdjęciach! Teraz to jest tam jeszcze piękniej kiedy wszystko zieleni się dookoła : ) Ta zieleń sprawiła, że pokochałam Holandię na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to miejsce w danej porze roku wygląda inaczej. A już w ogóle zimą, kiedy kanały zamarzną i ludzie śmigają po nich na łyżwach :) No Kinderdijk to niemal magiczne miejsce!

      Usuń
  2. Byłam, widziałam, zaparło mi dech w piersi:). Nie da się opowiedzieć słowami, trzeba koniecznie zobaczyć, bo to prawdziwa Holandia. Polecam również Amsterdam, bo przy nim Wenecja jest przereklamowana, te kanały.... i ta ich ilość!!
    Dziękuję za wycieczkę.
    Mama

    OdpowiedzUsuń