środa, 2 lipca 2014

Agencje pośrednictwa pracy w Holandii. Korzystać czy nie?

Z mojego punktu widzenia raczej ciężko wypowiadać mi się na ten temat, bo nigdy nie korzystałam z ich usług, więc będę tu się posiłkować opiniami innych, ale... Ale te opinie, które słyszałam od innych Polaków o agencjach pośrednictwa pracy w Holandii nie są za dobre, a raczej są wręcz dramatyczne. A zwłaszcza to, co słyszałam o jednej konkretnej agencji... Ostatnio rozmawiałam z nową Wydaczoną koleżanką, która przeniosła się do Holandii jakiś czas temu i czyta tegoż tu bloga. Napisała, czy możemy spotkać się na kawie. Pogadać. Jak Wydczona Polka z Polką. Spotkałyśmy się. Historia życia tej dziewczyny to jeden wielki pech lub, jak ona sama to nazwała, wieczna drama. I chcąc trochę odmienić swój los na lepsze postanowiła przenieść się do Holandii, a w poszukiwaniu pracy skorzystała z usług takiej właśnie agencji.

Kochani, nóż mi się w kieszeni otwiera, że takie sku*wysystwo dzieje się na świecie. Dzieje się tu, w Holandii. Przepraszam za moją łacinę, ale nie można tego ująć inaczej, jak ludzie potrafią czasem być sku*wysynem dla innych ludzi. Jak Polak Polakowi potrafi być wilkiem z granicą. Świeżo Wydaczona koleżanka przyznała, że ta agencja jest bardziej agencją nieruchomości, niż pośrednictwa pracy. Nie daje swoim nieświadomym klientom dostępu do ubezpieczenia. Chcąc iść do lekarza wpierw dzwonisz do agencji, bo nie masz nawet swojej karty ubezpieczeniowej... Słucham tak Wydaczonej koleżanki (imienia na jej prośbę nie podaję) i włos mi się na głowie jeży. A to dopiero początek jej opowieści. Dalej jest tylko... gorzej.


Dostaje wypłatę za tydzień. Przepracowanych ma ponad 10 godzin dziennie, a pracowała dzień w dzień, siedem dni w tygodniu (na jej prośbę również nie podam, gdzie pracowała). Zgadnijcie, jaką dostała wypłatę? Po odjęciu przez agencję ubezpieczenia, mieszkania itp. dostała nieco ponad 50 euro. Jakby to powiedział Adaś Miauczyński, jakby ktoś dał mi w mordę. I po to Polak wyjeżdża za granicę, by się dorobić? Dorobić tych ponad 50-ciu euro tygodniowo? Czy Holandia dla niej okazała się lepsza, niż Polska? Sami sobie odpowiedzcie... Dziewczyna po studiach, angielski perfect i jak się domyślacie, długo tam w tej agencji nie pociągnęła. Ale wielu Polaków pracuje za ich pośrednictwem latami. Ba! I nawet nie narzekają szczególnie, bo to i tak dla nich więcej, niż mają w takiej Polsce... Okey płacą agencji za mieszkania sporo w nie najlepszych dzielnicach, ale to akurat rozumiem. Amsterdam jest drogi. Zwłaszcza nieruchomości. To jeszcze można wytłumaczyć. Ale jak stracisz pracę, to już ty się martw o drugą. A za mieszkanie trzeba przecież agencji płacić. Dalej. To też w sumie niby logiczne. Ale...

Ale z tym ubezpieczeniem to już trochę nie rozumiem. Czy to legalne, że ludzie płacą za nie i nie mają do niego swobodnego dostępu? Choć rozumiem to w takim wypadku, gdzie pracownik nie mówi nawet po angielsku... Ale jest jeszcze temat pracującej w tej agencji osoby na kierowniczym stanowisku, która niemal od rana jest nietrzeźwa! No dobra, ktoś powie: jej sprawa, ale to, że jest nietrzeźwa to raz, ale druga sprawa, że ta osoba jest w tym wszystkim okrutna i bezduszna. Ktoś właśnie rzucił wszystko w Polsce, przyjechał budować nowe życie w Holandii, a ona każe mu powiedzieć na dworcu, że jednak nie ma dla niego pracy... To akurat słyszałam od osoby, która przepracowała jakiś czas w biurze tej agencji. A, no i jak podziękujesz agencji za współpracę, to wstrzymają ci wypłatę do momentu wyjaśnienia, czemu ty rezygnujesz... Kochani, wiem, to nie jest zbyt zabawny post, bo to jest poważna sprawa. Ponieważ znam temat z drugiej ręki, to stąd nie chcę pisać nazwy agencji, ale korci mnie strasznie, by zrobić jakieś dziennikarskie śledztwo w tej sprawie!

Zatem, korzystaliście z agencji pośrednictwa pracy? Jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie? Polecacie ogólnie czy nie? Które z nich są uczciwe i rzeczywiście godne rekomendacji? Bo wierzę, że takie na pewno są i mam nadzieję, że jest ich więcej, niż agencji, w których nie liczy się człowiek, tylko pieniądze, jakie można na nim zarobić. Piszcie w komentarzach, anonimowo jak chcecie, co o tym temacie myślicie. I na koniec puenta tego postu jest taka, abyście sprawdzali sobie Kochani agencje na forach w necie, zanim skorzystacie z ich usług. Jak powiedziała mi nowa Wydaczona koleżanka na spotkaniu, która po kilku tygodniach w tej agencji podziękowała im za współpracę, ludzie boją się o tym mówić, podawać nazwiska i nazwę tej agencji. No skądś się to jednak bierze, że w końcu funkcjonuje ona już dobrych kilka lat bez przerwy... 

Sprawdzajcie, sprawdzajcie i jeszcze raz sprawdzajcie więc tego typu agencje! Jak widać jest wiele osób, które żerują na ludzkiej naiwności i co by tu dużo mówić, na desperacji tych, którzy przyjechali tu za chlebem... Wybierajcie więc z głową, aby później w Holandii narzekać jedynie na pogodę ;)

PS Historia nowej Wydaczonej koleżanki ma na szczęście happy end :) 

7 komentarzy:

  1. Polskie agencje? nie polecam. sama tez nigdy przez polskie biuro nie pracowalam, ale co sie nasluchalam od kolegow i kolezanek, to az cos sie w czlowieku dzieje. jak tak mozna.. dlugo by opowiadac, az zal..

    I zawsze jak ktos z moich znajomych z PL jedzie do NL przez agencje to radze jedno: pracuj miesiac max 2 miesiace, odloz kase i lec do innego biura holenderskiego, szukaj sobie pokoju do wynajecia u osob prywatnych - byle by jak najdalej od polskich biur posrednictwa!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogę prosić o jakieś linki do samodzielnego poszukiwania pracy ? Szukam pracy w logistyce w okolicach Rotterdamu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na tej stronce coś znajdziesz:
      http://www.iamexpat.nl/career/jobs-netherlands
      też wystarczy wpisać w google :)
      Powodzonka!

      Usuń
    2. Możesz też sprawdzać na indeed.nl -- to wyszukiwarka, która zbiera wszystkie ogłoszenia z sieci.
      Powodzenia :)

      Usuń
  3. Słabe jest to, że nie publikujecie nazwy tej agencji, sama piszę bloga i na nim wymieniam nazwy wszystkich Agencji, które prowadzą tego typu praktyki. Robię to po to, by ludzie mogli zobaczyć czarno-na-białym, że ta agencja jest bee, że tu są złe opinie i filmiki, więc zastanów się jeszcze raz! Ludzie widzą oferty i myślą, że od razu zaczną zarabiać 1500euro miesięcznie. Druga sprawa, nie będę ukrywać oszustów, którzy oszukują ludzi. Trzeba to nagłaśniać.
    Uff....tyle z nerwów :) świetny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez jakiś czas współpracowałam z Agencją Toolip (www.toolip.pl) i jestem zadowolona z pracy. Firma znalazła mi dodatkowe zajęcie i tak naprawdę obecną pracę mam przede wszystkim, dzięki tamtemu doświadczeniu. Dużym plusem, jak dla mnie, było terminowo wypłacane wynagrodzenie (nie spóźniali się nawet o 1 dzień).

    OdpowiedzUsuń
  5. Blog jest sprawą bardzo rozwiązłą i trzeba przeznaczyć sporo czasu na dopełnienie go odpowienimi zjęciami i stylem. Ten blog mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń