niedziela, 27 października 2013

Cho-daczki część 3, czyli najlepsze sklepy na shopping w Amsterdamie!

Dziś już ostatni odcinek z cyklu Cha-daczki, w którym tym razem udamy się w przeróżne świątynie konsumpcjonizmu. Panowie, nie zniechęcajcie się tym tytułem, bo również znajdziecie tu sklepy dla Was. I wiem, wiem, że po tym chodzeniu po knajpach, muzeach i sklepach Wasze nóżki mają już dosyć, to tak na zakończenie tej podróży po kręgach piekła, znaczy się kanałach amsterdamskich, polecam Wam tajski masaż stóp za 10 ojro. Niekoniecznie z happy endem, ale też dobry. I tym optymistycznym akcentem kończę i życzę wszystkim miłej hipsteriady i miłego wydawania (Waszych lub też cudzych) pieniędzy. Składam Wam również (i też sobie) oto takie życzenia: żebyśmy nigdy nie spotkali się na obiedzie w McDonaldzie, na kawie w Starbucksie, na koncercie Justina Biebera tudzież reaktywowanych (ponownie) Spice Girls i na zakupach w H&M. Amen. Zdjęcia z poniższej kolekcji produkcji własnej.

Zobaczta też:
 Cho-daczki część 1, czyli gdzie można pójść dobrze zjeść i wypić w Amsterdamie?
Cho-daczki część 2, czyli gdzie najlepiej iść się odchamić w Amsterdamie (i nie tylko)?  

1. Urban Outfitters

Niby sieciówka, a jaka fajna! Urban Outfitters zlokalizowane jest tam, gdzie wszystkie molochy (Zara, Mango i WC publiczne) przy Kalverstraat 31-33. Ten sklep to gigant z trzema piętrami, ale ma swój urok. Jest tam sielsko i bardzo hipstersko. Moda może niekoniecznie w moim stylu, bo dużo tamtejszych ciuszków jest niemal wyjętych prosto z szafy Miley Cyrus i Rihanny, ale nie tylko znajdziecie tam łaszki, fatałaszki, torebeczki i dodatki, ale też fajne pomysły na prezenty, jak taki dziennik snów na przykład albo piersiówka z Jezusem Chrystusem i napisem Holly water (poproszę taką w prezencie).

 
2. Cottoncake

No tu akurat ten sklep mogę polecić raczej tylko paniom. 10/10 punktów Cottoncake otrzymuje za atmosferę. Znajdziecie tam ciuchy i akcesoria od młodych projektantów, a obrazy na ścianach też są do kupienia (wystawa zmienia się co 10 tygodni). A i kawy możecie się tam napić w miłej i przytulnej atmosferze, a jak zgłodniejecie na tych zakupach, to i dobre ciacho możecie też tam wszamać. Co jedynie może zrazić, to niestety ceny. Takie miejsce znajdziecie w de Pijp przy 1e van der Helststraat 76-hs.



3.The Collector

Coś znowu dla pań. I coś znowu może nie na każdą kieszeń, ale... Ale warto śledzić promocje w tym sklepie lajkując jego fanpage (czy funpage?) na Facebooku, bo w czasie wyprzedaży naprawdę można tam upolować unikalne modowe perełki za 30% ich wartości. Tam, przy Eerste van der Helststraat 1 D znajdziecie rzeczy, które są specjalnie wyselekcjonowane przez właścicielkę sklepu na targach w Paryżu. Spójrzcie tylko na te słodkie ubranka dla dzieci! Aż chce się je schrupać (ubranka, nie dzieci)!

 
4.  Hutspot

Hutspot to taka holenderska potrawa, w której jest wszystko. I taki jest właśnie ten sklep przy Van Woustraat 4. Można kupić tam wszystko. Naprawdę wszystko. Obrazy, meble, ciuchy, biżuterię, torebki, rowery, motory (!), książki, kwiaty, jedzenie, a i kawę można tam wypić na miejscu. Niby Hutspot to sklep, ale jest też trochę taką małą galerią sztuki. Warto tam przyjść w weekend z lubą lub z lubym, choćby tylko po to, żeby tam sobie trochę połazikować i pooglądać tamtejszy 'towar', a później wypić filiżaneczkę gorącej czekolady i troszkę się tym miejscem zahipsteryzować.


5. Salon de Lingerie

Panowie, to coś dla Was! Tak, tak! Chcecie zrobić swoim paniom i, może przede wszystkim, samym sobie miły prezent? Dajcie im voucher na zakupy w tym sklepie. W zeszłym roku dostałam taki to właśnie prezent od swojego Świętego Mikołaja, który jak sam go rozpakował, to szybko odleciał na Biegun Północny ;) Ten sklep z najpiękniejszą bielizną w Amsterdamie znajdziecie przy Utrechtsestraat 38. I uwierzcie mi, że zakupy w Salon de Lingerie są warte każdego euro...


6. Concerto

Concerto to taki polski Empik, tylko z duszą. Melomani i kinomani szykujcie portfele! Co ciekawe, znajdziecie tam nawet takie polskie klasyki, jak Przypadek Kieślowskiego, Nóż w wodzie Polańskiego czy Katyń Wajdy. Czyli wszystkie te polskie kultowe filmy bez happy endu. Dla fanów muzyki również to jest kopalnia perełek. Znalazłam tam płytę winylową z koncertu Pearl Jam. Pychotka! Tradycyjnie już kawy i jakiegoś ciacha też tam uraczycie. I znów to wszystko znajdziecie przy Utrechtsestraat.


7. Albert Cuyp Market

Na zakończenie jedyne takie miejsce w Amsterdamie przy Albert Cuypstraat, w którym możecie kupić prawie wszystko. Od ryb, mięsa, serów, owoców, warzyw począwszy, poprzez meble, gitary, turystyczne pamiątki czy śmieszne czapki, a skończywszy na ciuchach, bieliźnie, biżuterii, okularach, kosmetykach, koralikach i tak dalej, i tak dalej. Wymieniać można w nieskończoność. Jest to po trochu taki przaśny bazar, ale na pewno Albert Cuyp Market to jedno z kluczowych i kultowych miejsc na turystycznej mapie Amsterdamu. Jak pamiątki i daczowskie upominki dla rodzinki, to tylko tam kupować! Plus znajdziecie tam najtańsze w mieście chodaczki ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz